22 kwietnia 2012

Szminki typu nude!

Witajcie kochane - dzisiaj chcę się z Wami podzielić moją skromną kolekcją pomadek, które pokochałam i które codziennie używam do podkreślania ust.
Szminki w cielistych kolorach pasują każdemu, powiększają usta, są dopełnieniem ciemnego makijażu oka. Założę się, że i Wy posiadacie jakąś w swojej kosmetyczce.

Przedstawiam Wam moje nudowe pomadki, które kupiłam do kwoty 20zł.



 od lewej:

  1. Pierre Rene nr 10
  2. Inglot nr 263
  3. Vipera nr 70
  4. Catrice - Ultimate Color nr010 Be Natural!
  5. Essence nr 52 In the nude
  6. Celia nr 605
  7. Golden Rose Perfect Shine Lipstick nr 205

 światło dzienne
  •  1 rząd od lewej:

Pierre Rene nr 10
Inglot nr 263
Vipera nr 70
Catrice - Ultimate Color nr010 Be Natural!

  • 2 rząd od lewej:

Essence nr 52 In the nude
Celia nr 605
Golden Rose Perfect Shine Lipstick nr 205


światło z fleszem

Pierre Rene nr 10 - cena do 10zł, jest to pomadka kremowa, do uzyskania koloru potrzebne są dwie warstwy, ma delikatnie jaskrawy odcień, który nie wszystkim może przypaść do gustu, szybko schodzi z ust, zapach tradycyjnej pomadki
ocena: 3,5

Inglot nr 263 - cena do 20zł, o tej pomadce zbytnio się rozpisywać nie będę - efekt po tej pomadce jest mega sztuczny, plastikowy i nie naturalny, do mojego odcienia skóry jest zbyt jasna, zapach delikatnie owocowy, zbyt dużo warstw powoduje, że usta wyglądają brzydko i wysusza
ocena: 2,5

Vipera nr 70 - cena do 15zl, zapach tradycyjnej pomadki, bardzo podobna do pomadki Pierre Rene - daje taki sam efekt na ustach delikatnie jaskrawy
ocena: 3,5

Catrice - Ultimate Color nr010 Be Natural! - cena do 20zł, zacznę od tego, że Catrice jest moją ulubiona firmą jeśli chodzi o szminki, kolor jest idealny, ani nie za jasny ani nie za ciemny, nie wysusza ust, całkiem znośnie się na nich trzyma, bardzo dobrze napigmentowana- spokojnie wystarczy jedna warstwa by uzyskać dobry efekt
ocena: 4,5

Essence nr 52 In the nude - mój numer jeden jak na razie, jest  półprzezroczysta  dlatego wygląda bardzo naturalnie, jak by to określić jest ona jak balsam, ładnie nawilża i nie zdarzyło mi się nigdy mieć wysuszonych ust po tej pomadce, z trwałością tak do trzech godzin, cena do 10zł, zapach owocowy. Szczerze polecam!
ocena: 4,7


Celia nr 605 - te pomadki weszły dopiero nie dawno, kupiłam całkowicie w ciemno - i się nie zawiodłam. Jest to 2w1 czyli pomadka z efektem nabłyszczania.i rzeczywiście jakaś powłoczka połysku zostaje na ustach. Jest bardzo kremowa, i półprzezroczysta, cena do 15zł, zapach obłędny , owocowy.
ocena: 4,5


Golden Rose Perfect Shine Lipstick nr 205 - cena do 15zł, jest to jedyna pomadka nude w mojej kosmetyczce o odcieniu różowym, jest całkiem przyzwoita, kremowa i jest delikatnie zgaszona więc nie daje plastikowego efektu, zapach tradycyjnej pomadki


Podsumowując:
Jeśli zależy Wam na naprawdę naturalnym wykończeniu wybierajcie pomadki półprzezroczyste, jeśli na mocnym kryciu - pomadki kremowe.
Sprawdzajcie czy pomadki posiadają dużo drobinek, i czy nie są perłowe - może przyczynić się do tego, że na ustach nie będą zbyt dobrze wyglądać.
No i ważny jest odpowiedni odcień, pamiętajcie, że pomadki nude mogą byś jaśniejsze od ust o góra 2 tony, jaśniejsze będą powodować efekt trupich ust.

A tym czasem zapraszam do dyskusji i zwracam się do dziewczyn które posiadają pomadki nude w kolorze różowym, macie może jakieś godne polecenia?

21 komentarzy:

  1. Od dawna się zastanawiam czy sobie w takim kolorze szminki nie sprawić, ale obawiam się, że pasować kompletnie mi nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam ten kolor!Ślicznie wygląda na ustach :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne pomadki. Ja uwielbiam kolory nude na ustach, niestety w mojej okolicy znalezienie odpowiedniej poamdki w takim kolorze graniczy z cudem.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne ! ja posiadam tą z essence - in the nude i jak dla mnie to też numer 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Essence trzyma Ci się do trzech godzin? Nie mogę uwierzyć! Jak Ty to robisz? Ja mam ją na ustach jakieś 5 minut :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jem, nie pije i nie caluje sie heheh:P

      a probowałaś nalozyć jedna warstwę - następnie nadmiar odcisnąc na chusteczkę i nałozyć kolejną warstwe pomadki?:)

      albo wklepuj palcami!:)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi sie ta z catrice muszę się bliżej przyjrzeć ich pomadkom

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam pomadki w kolorze nude ♥


    http://irmina-czarnota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. od niedawna sama jestem szminki o kolorze nude.. może kiedyś doczekam się tak imponującej kolekcji ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj kochana :) Mieszkamy na jednej ulicy z tego co pamiętam.. ale wątpie, żebyś mnie pamiętała :) pytałaś o jasne różowe pomadki więc polecam Ci Golden Rose Perfect Shine Lipstick kolor 205 i Golden Rose 98 w takim czarnym opakowaniu , dostaniesz te pomadki w drogerii na ul. Opolskiej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedną mam, a za tą druga chętnie się rozejrzę:P

      to wpadnij czasem na makijaż!:P

      Usuń
    2. Hmm a mogę? byłabym zaszczycona ;D
      chętnie bym potem jeszcze skorzystała, bo 8 września idę na wesele, a Ty pewnie zrobiłabyś ze mnie bóstwo ;))

      Usuń
  11. A ja uwielbiam pomadkę MAC Hue - najpiękniejszy nude jaki istnieje :-) Ty też masz okazję ją mieć :-) lub może zechcesz wypróbować lakier OPI Orly lub Essie? :-)Lub marzysz o cieniu z MAC'a? Lub może o lakierze do paznokci Chanel? :-) Zajrzyj do mnie po szczegóły :-) Spełniam Twoje kosmetyczne życzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Posiadam tą z Catrice i również to moja ulubiona marka jeżeli chodzi o szminki. Piękna jest również intensywna czerwień z tejże marki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. sliczna jestes kolezanko z uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Inglot ma wspaniałe pomadki, ty wybrałaś akurat jedną z gorszych

    OdpowiedzUsuń
  15. MAC Hue, Creme d'nude- to super cielaki.
    Różowa- to np Creme Cup.
    Ta celia i Essence wydaja się ładne, a Inglot-nie byłam zadowolona z żadnej ich pomadki.. lepsi są w cieniach.
    Trudno jest z "tańszych"firm dostać takie naprawde dobre JASNE kremowe pomadki-zrobienie dorej nude to już wyższy poziom zdaje mi się.

    OdpowiedzUsuń